Czy przepalasz budżet?5 błędów w analityce e-commerce, przez które nie widzisz realnego zysku w 2026 roku

Słynne powiedzenie Johna Wanamakera: „Połowa pieniędzy, które wydaję na reklamę, jest wyrzucona w błoto. Problem w tym, że nie wiem, która to połowa” w 2026 roku nie jest już zabawną anegdotą. Jest dowodem na zaniedbania. W dobie Privacy Sandbox, blokowania plików cookies i sztucznej inteligencji, „zgadywanie” wyników to najszybsza droga do bankructwa.

W Coconut Agency regularnie przeprowadzamy audyty kont reklamowych i analitycznych. Wnioski są często bolesne: firmy wydają dziesiątki tysięcy złotych na ruch, którego nie potrafią poprawnie zmierzyć. W efekcie – algorytmy reklamowe są „ślepe”, a decyzje biznesowe podejmowane są na podstawie fałszywych danych.

Jak temu zaradzić? Wspólnie z Michałem Wójcikiem (Wiceprezesem ds. Technologii i AI) oraz Tomaszem Wasilewskim (Head of PPC) zdiagnozowaliśmy 5 grzechów głównych analityki e-commerce w 2026 roku.

Błąd 1: Poleganie wyłącznie na śledzeniu po stronie przeglądarki (Client-Side Tracking)

To relikt przeszłości, który w 2026 roku jest już technologicznym samobójstwem. Przeglądarki (Safari, Chrome, Firefox) oraz systemy operacyjne (iOS) agresywnie blokują pliki cookies stron trzecich (third-party cookies). AdBlocki są standardem.

Michał Wójcik tłumaczy to obrazowo:

„Jeśli polegasz tylko na Pixelu wklejonym w kod strony, tracisz średnio od 20% do nawet 40% danych o konwersjach. To tak, jakbyś w sklepie stacjonarnym zamknął oczy na co trzeciego klienta wchodzącego do środka. Widzisz sprzedaż w kasie (CRM), ale nie wiesz, skąd ci ludzie przyszli, więc nie wiesz, w którą reklamę warto inwestować.”

Rozwiązanie: Server-Side Tracking (SST). Musisz przesyłać dane o zdarzeniach (zakup, dodanie do koszyka) bezpośrednio z Twojego serwera do serwera platformy reklamowej (np. poprzez Facebook CAPI czy Google Enhanced Conversions). To tworzy „tunel”, którego nie zablokuje żadna wtyczka w przeglądarce.

Jeśli potrzebujesz wsparcia we wdrożeniu tego rozwiązania, nasz dział stron internetowych i technologii specjalizuje się w konfiguracji Google Tag Manager Server-Side.

Błąd 2: Fetyszyzacja ROAS zamiast analizy POAS

Wielu marketerów i właścicieli sklepów wciąż hipnotyzuje wskaźnik ROAS (Return On Ad Spend). „Mamy ROAS 1000%! Jest świetnie!”. Czy na pewno?

W 2026 roku koszty operacyjne, logistyka i rosnące stawki CPM sprawiają, że wysoki ROAS może wciąż oznaczać stratę na koncie firmy.

Tomasz Wasilewski, ekspert od kampanii PPC, stawia sprawę jasno:

„ROAS mówi Ci tylko o przychodzie. Nie mówi nic o tym, ile faktycznie zarobiłeś 'na rękę’. W Coconut Agency wdrażamy u klientów model POAS (Profit On Ad Spend). Integrujemy dane o marżowości produktów z systemami reklamowymi. Dzięki temu promujemy te produkty, które generują ZYSK, a nie tylko obrót.”

Przykład:

  • Produkt A: Cena 100 zł, Marża 10%. Sprzedajesz 10 sztuk. Przychód 1000 zł. Zysk 100 zł.
  • Produkt B: Cena 100 zł, Marża 50%. Sprzedajesz 5 sztuk. Przychód 500 zł. Zysk 250 zł.
  • Kampania zoptymalizowana pod ROAS będzie promować Produkt A (wyższy przychód). Kampania pod POAS promuje Produkt B (wyższy zysk).

Błąd 3: Atrybucja „Last Click” (Ostatnie kliknięcie)

Przypisywanie całej zasługi za sprzedaż ostatniemu kliknięciu to jak dziękowanie tylko napastnikowi za gola, ignorując całą akcję zespołu, która do niego doprowadziła.

W 2026 roku ścieżka zakupowa jest skomplikowana. Klient widzi rolkę na Instagramie (budowanie świadomości), potem szuka opinii w Google (rozważanie), wchodzi na stronę z reklamy remarketingowej na Facebooku, a finalnie kupuje, wpisując adres sklepu bezpośrednio w pasek przeglądarki.

Jeśli analizujesz dane w modelu „Last Click”, uznasz, że to „wejście bezpośrednie” (Direct) sprzedało. Ucinasz budżet na Instagrama i… sprzedaż spada. Dlaczego? Bo odciąłeś źródło, które napędzało lejek.

Rozwiązanie: Korzystaj z Data-Driven Attribution w GA4, która wykorzystuje AI do oceny wagi każdego punktu styku na ścieżce klienta.

Błąd 4: Ignorowanie Mikro-Konwersji i budowania list

Nie każdy wchodzi na stronę, by kupić teraz. Często jest to tylko „cyfrowy window shopping”. Jeśli mierzysz tylko „Zakup”, tracisz z oczu 98% odwiedzających.

Błędem jest brak śledzenia i optymalizacji pod zdarzenia pośrednie:

  • Zapis do newslettera.
  • Dodanie do ulubionych (Wishlist).
  • Głębokość scrollowania (czy czytają Twoje blogi?).
  • Pobranie darmowego e-booka.

Te dane są paliwem dla systemów Marketing Automation. Pozwalają one „dogrzewać” te leady automatycznymi mailami, zamiast płacić w nieskończoność za reklamy remarketingowe.

Błąd 5: Praca na „Silosach Danych” (Brak integracji)

Twoje Google Ads ma inne dane, Facebook Ads inne, a Twój sklep (np. Shopify, PrestaShop, Woocommerce) pokazuje jeszcze co innego. To normalne zjawisko (różne okna atrybucji), ale problemem jest brak „jednego źródła prawdy”.

W 2026 roku profesjonalne agencje nie pracują na raportach w Excelu spisywanych ręcznie.

Co robimy w Coconut Agency? Tworzymy proste hurtownie danych (np. BigQuery) i wizualizujemy je w Looker Studio. Dzięki temu klient widzi jeden pulpit sterowniczy (Dashboard), który łączy wydatki ze wszystkich kanałów z realną sprzedażą z CRM. Widzisz, ile wydałeś łącznie i ile zarobiłeś łącznie. To jedyna prawda, która się liczy.

Checklista Analityczna na 2026 rok. Sprawdź swój sklep:

  1. Czy masz wdrożone Google Analytics 4 (GA4)? (Universal Analytics nie działa od lat, ale wciąż widzimy błędne implementacje następcy).
  2. Czy używasz Conversion API (CAPI) dla Facebooka i TikToka?
  3. Czy wykluczasz transakcje „nieopłacone” i „zwroty” z raportów? (Wielki błąd pompujący wyniki).
  4. Czy masz wdrożony Tryb Uzyskiwania Zgody (Consent Mode v2)? Bez tego Google może blokować Twoje tagi remarketingowe w Europie.

Podsumowanie: Dane to Twoja przewaga konkurencyjna

Analityka w 2026 roku nie jest „nudnym dodatkiem dla księgowego”. Jest systemem nawigacji. Możesz mieć świetny produkt i genialny marketing (o którym pisaliśmy w artykule o strategii), ale jeśli lecisz z zasłoniętymi oczami, rozbijesz się przy pierwszej turbulencji rynkowej.

Przestań zgadywać. Zacznij zarządzać.

Nie jesteś pewien, czy Twoje dane są poprawne? Masz wrażenie, że raporty agencji nie pokrywają się z tym, co masz na koncie bankowym?

Umów się na audyt analityczny w Coconut Agency. Sprawdzimy Twoją konfigurację, znajdziemy dziury, przez które uciekają pieniądze i uszczelnimy Twój lejek sprzedaży.

???? ZAPYTAJ O AUDYT ANALITYCZNY

Podobne wpisy