TikTok vs LinkedIn w B2B: Gdzie szukać klienta biznesowego w 2026 roku?
Jeszcze trzy lata temu, gdybyś zaproponował prezesowi firmy produkcyjnej lub software house’u wejście na TikToka, popukałby się w czoło. „Tam są tańczące dzieci, my robimy poważny biznes”.
W 2026 roku ta narracja jest już nieaktualna. Dlaczego? Ponieważ „dzieci”, które zakładały konta na TikToku w 2018 roku, dziś mają 25-28 lat. Wchodzą na rynek pracy, stają się managerami, specjalistami i… decydentami zakupowymi.
Z drugiej strony mamy LinkedIna – cyfrowy biurowiec, w którym każdy chodzi pod krawatem i wymienia się wizytówkami. Dylemat dyrektorów marketingu brzmi: gdzie ulokować budżet i czas? Czy zostać w bezpiecznej przystani LinkedIna, czy zaryzykować wyprawę na dzikie wody TikToka?
W Coconut Agency obsługujemy klientów B2B na obu tych platformach. Widzimy, że nie jest to wybór „albo-albo”. To wybór odpowiedniej taktyki dla odpowiedniego celu.

LinkedIn – Twój cyfrowy krawat i teczka (Królestwo Leadów)
LinkedIn w 2026 roku pozostaje niekwestionowanym królem generowania leadów i budowania autorytetu. To tutaj intencja biznesowa jest jasna. Nikt nie wchodzi na LinkedIn, żeby oglądać śmieszne koty (a przynajmniej nie to jest głównym celem).
Dlaczego LinkedIn jest niezbędny w B2B?
- precyzyjne targetowanie w reklamach – system reklamowy pozwala dotrzeć do osób o konkretnym stanowisku (np. „Dyrektor Logistyki”), w konkretnej branży i w firmie o określonej wielkości;
- social proof (dowód słuszności) – zanim klient podpisze z Tobą kontrakt na 100 tys. złotych, sprawdzi Twój profil i stronę firmową, by upewnić się, że jesteś wiarygodnym partnerem;
- budowanie relacji (networking) – to idealne miejsce na Social Selling, czyli nawiązywanie bezpośrednich relacji z decydentami poprzez komentarze i wiadomości prywatne.
Jeśli Twoim celem jest „tu i teraz”, czyli pozyskanie kontaktu do handlowca – LinkedIn (wsparty naszymi szkoleniami z LinkedIn) będzie pierwszym wyborem.
TikTok – Twój firmowy „Casual Friday” (Królestwo Zasięgu)
Tutaj zaczyna się magia. TikTok w B2B nie służy do bezpośredniej sprzedaży („Kup naszą maszynę CNC”). Służy do budowania Top of Mind – świadomości marki.
Algorytm TikToka jest bezlitosny, ale sprawiedliwy. Nie obchodzi go, ilu masz obserwujących. Obchodzi go, czy Twój film jest ciekawy. Dzięki temu mała firma doradcza może zrobić milionowe zasięgi organiczne (bezpłatne), czego na LinkedInie już praktycznie nie da się osiągnąć bez budżetu.
Dlaczego B2B potrzebuje TikToka?
- uczłowieczenie marki (Employer Branding) – pokazując kulisy pracy, dystans do siebie i zespół „bez kija w… plecach”, przyciągasz nie tylko klientów, ale i najlepszych pracowników;
- edukacja (Edutainment) – prawnicy, księgowi czy marketingowcy robią furorę na TikToku, tłumacząc skomplikowane przepisy w prosty, 60-sekundowy sposób;
- docieranie do młodszego pokolenia decydentów – pamiętaj o zmianie warty w firmach; młody Project Manager szukający dostawcy oprogramowania prędzej sprawdzi TikToka niż nudny PDF z ofertą.
Strategia „Recyklingu Treści” – Jak być w dwóch miejscach naraz?
Największym błędem jest myślenie, że musisz tworzyć zupełnie inne materiały na obie platformy. Sekretem efektywności Coconut Agency jest recykling i adaptacja.
Oto jak to robimy w modelu 3-krokowym:
- Nagrywamy wideo pionowe (Reels/TikTok): Ekspert firmy mówi o „3 błędach w optymalizacji podatkowej”. Jest dynamicznie, są napisy, jest energia.
- Publikacja na TikToku: Wrzucamy wideo z luźnym opisem i popularną muzyką. Cel: zasięg wirusowy.
- Publikacja na LinkedIn: Wrzucamy TO SAMO wideo (bez znaku wodnego TikToka!), ale dodajemy merytoryczny, dłuższy opis biznesowy, analizujący problem głębiej.
Ten sam materiał, dwie różne grupy odbiorców, podwójny zwrot z inwestycji w produkcję.

Case Study (hipotetyczne): Software House „CodeMasters”
Zobaczmy to na przykładzie. Firma tworzy oprogramowanie dla banków.
- Na LinkedIn: Publikują Case Studies o bezpieczeństwie danych, chwalą się certyfikatami ISO, Prezes komentuje zmiany w prawie bankowym. Budują wizerunek bezpiecznego partnera.
- Na TikToku: Programiści pokazują w żartobliwy sposób „życie developera” (walka z błędami w kodzie, kawa, spotkania online). Pokazują biuro, imprezy integracyjne.
- Efekt: LinkedIn dostarcza leady od dyrektorów IT. TikTok sprawia, że do firmy spływają CV od najlepszych programistów, którzy pomyśleli: „Wow, fajna atmosfera, chcę tam pracować”.
Kiedy NIE wchodzić na TikToka?
Mimo entuzjazmu, w ramach naszego doradztwa marketingowego czasem odradzamy ten kanał. Opuść TikToka, jeśli:
- nie masz dystansu: jeśli każda treść musi przejść przez 3 działy prawne i być „ugrzeczniona”, na TikToku zostaniesz wyśmiany („cringe”);
- nie masz zasobów wideo: TikTok to w 100% wideo; jeśli nie masz kim i czym nagrywać (lub nie chcesz zlecić tego agencji), nie zaczynaj;
- Twoja grupa docelowa to w 100% pokolenie 60+: choć i oni pojawiają się na platformie, dotarcie do nich jest tam trudniejsze niż na Facebooku.
Podsumowanie: Ewolucja, nie rewolucja
W 2026 roku podział na „poważny LinkedIn” i „śmieszny TikTok” zaciera się. LinkedIn wprowadził rolki wideo, a TikTok promuje dłuższe, edukacyjne treści.
Najlepsza strategia B2B to Omnichannel. Bądź tam, gdzie Twoi klienci szukają wiedzy (LinkedIn) i tam, gdzie szukają rozrywki (TikTok). W końcu prezes po godzinach też jest człowiekiem.
FAQ – Platformy B2B
Czy reklama na LinkedIn jest droga? Tak, jest to najdroższy system reklamowy (CPC często wynosi kilkanaście-kilkadziesiąt złotych), ale oferuje najlepszą jakość leada. Płacisz za pewność, że Twoją reklamę widzi CEO, a nie stażysta.
Czy muszę tańczyć na TikToku, żeby promować firmę? Absolutnie nie! To mit z 2020 roku. Obecnie na TikToku najlepiej sprzedaje wiedza („gadająca głowa”), kulisy produkcji (ASMR, procesy technologiczne) i storytelling. Taniec zostaw tancerzom.
Jak przenieść ruch z TikToka na stronę www? To trudniejsze niż na LinkedIn, bo w opisach filmów linki nie są aktywne. Jedynym miejscem na link jest BIO profilu. Dlatego w filmach musisz stosować mocne CTA (Wezwanie do działania): „Link do darmowego audytu znajdziesz w naszym profilu”.