Twoja strona www przepala budżet reklamowy? 7 grzechów głównych UX, przez które klienci uciekają
Wyobraź sobie taką sytuację: inwestujesz pokaźny budżet w kampanie Meta Ads i Google Ads. Statystyki w menedżerze reklam świecą się na zielono – klikalność (CTR) jest wysoka, koszt kliknięcia niski, ruch płynie na stronę szerokim strumieniem.
I wtedy dzieje się… nic. Użytkownicy wchodzą i wychodzą. Porzucają koszyki. Nie wypełniają formularzy.
Większość firm w tym momencie wini agencję reklamową lub „słabe leady”. Jednak w 80% przypadków winowajcą nie jest reklama, ale miejsce, do którego ona prowadzi. Twoja strona internetowa może być jak dziurawe wiadro – nieważne, ile wody (ruchu) do niego wlejesz, większość i tak wycieknie.
W Coconut Agency projektując strony internetowe, nie skupiamy się tylko na estetyce. Skupiamy się na konwersji. W 2025 roku strona musi być maszyną sprzedażową, a nie cyfrową wizytówką.
Oto 7 najczęstszych błędów UX (User Experience), które sprawiają, że przepalasz swój budżet marketingowy.

1. Ślimacze tempo ładowania (Core Web Vitals)
Żyjemy w kulturze natychmiastowości. Według danych Google, jeśli Twoja strona na telefonie ładuje się dłużej niż 3 sekundy, ponad połowa użytkowników ją zamknie, zanim zobaczy nagłówek.
Dla Ciebie to tylko kilka sekund. Dla użytkownika to wieczność. Wolna strona to podwójny cios:
- płacisz za kliknięcie w reklamę, ale klient nie dociera do oferty (pusty koszt);
- Google obniża Twój „Wynik Jakości” (Quality Score), przez co kampanie PPC stają się droższe.
2. Brak responsywności (to nie to samo co „działa na telefonie”)
W 2025 roku ruch mobilny w wielu branżach (np. fashion, beauty, usługi lokalne) stanowi 80-90% całego ruchu. Posiadanie strony, która „jakoś” wyświetla się na telefonie, to za mało.
Grzechy mobilne to przede wszystkim:
- przyciski zbyt małe, by trafić w nie kciukiem;
- wyskakujące okienka (pop-upy), których nie da się zamknąć na małym ekranie;
- tekst, który trzeba powiększać palcami, żeby go przeczytać.
Tworzymy strony w filozofii Mobile First – najpierw projektujemy doświadczenie na smartfonie, a dopiero potem na komputerze.
3. Ukryte wezwanie do działania (CTA)
Użytkownik wszedł na stronę. Co ma zrobić? Kupić? Zadzwonić? Pobrać e-booka? Jeśli Ty tego nie wiesz, on też nie będzie wiedział.
Zbyt wiele stron cierpi na „chorobę artysty” – są piękne, ale nieużyteczne. Przycisk „Kup teraz” lub „Umów wizytę” powinien być:
- widoczny na pierwszy rzut oka (kontrastowy kolor);
- umieszczony w górnej części strony (above the fold);
- powtarzany w logicznych odstępach w trakcie przewijania.
4. Skomplikowane formularze kontaktowe
Każde dodatkowe pole w formularzu zmniejsza szansę na jego wypełnienie o kilkanaście procent. Czy naprawdę potrzebujesz znać „nazwę stanowiska” i „kod pocztowy” klienta, który chce tylko zapytać o cenę szkolenia?
W Coconut Agency stosujemy zasadę minimalizmu danych. Prosimy tylko o to, co niezbędne do kontaktu (imię, e-mail/telefon). Resztę informacji handlowiec może ustalić podczas rozmowy. To prosta zmiana, która potrafi podwoić liczbę leadów z dnia na dzień.
5. Brak dowodu społecznego (Social Proof)
Wchodzisz do pustej restauracji. Co myślisz? „Pewnie jedzenie jest niesmaczne”. Tak samo działa to w internecie. Jeśli na Twojej stronie nie ma:
- opinii klientów (z imieniem i zdjęciem/logo);
- logotypów partnerów biznesowych;
- wideo-testymoniali;
- case studies (przykładów realizacji);
…to użytkownik czuje niepokój. Zaufanie jest walutą. Bez dowodu społecznego, nawet najlepsza oferta wyda się podejrzana. Dlatego w naszych realizacjach sekcja „Zaufali nam” jest jedną z kluczowych.
6. Architektura informacji, czyli „gdzie ja jestem?”
Nic tak nie irytuje jak chaos w menu. Użytkownik szuka cennika, a znajduje go w zakładce „O nas” na samym dole. Szuka kontaktu, a musi przeklikać trzy podstrony.
Zasada UX jest prosta: Nie każ mi myśleć. Nawigacja musi być intuicyjna. Nazwy zakładek powinny być standardowe (np. „Oferta”, „Kontakt”, „Blog”), a nie kreatywne („Nasza magia”, „Pogadajmy”). Kreatywność zostaw dla kampanii reklamowych, strona ma być czytelną mapą.
7. Agresywne pop-upy (atak okienek)
Wchodzisz na stronę, a tu nagle:
- zgoda na cookies;
- prośba o powiadomienia push;
- zapis na newsletter za 5% rabatu;
- czatbot pytający „w czym mogę pomóc?”.
Zanim użytkownik przeczyta pierwsze zdanie, musi zamknąć cztery okna. To najszybsza droga do podniesienia współczynnika odrzuceń (Bounce Rate). Okna pop-up mogą być skuteczne, ale muszą pojawiać się w odpowiednim momencie (np. gdy użytkownik chce wyjść ze strony), a nie na „dzień dobry”.

Jak naprawić swoją stronę i przestać tracić pieniądze?
Jeśli czytając ten tekst, zauważyłeś te błędy u siebie – nie panikuj. Większość z nich można naprawić bez budowania strony od zera.
W ramach doradztwa marketingowego wykonujemy audyty UX. Podłączamy narzędzia takie jak mapy ciepła (Hotjar), które pokazują nam dokładnie, gdzie klikają Twoi klienci i w którym momencie uciekają.
Dopiero mając sprawną, szybką i intuicyjną stronę, możemy włączyć pełną moc kampanii reklamowych. Wtedy każda złotówka wydana na Google Ads czy Facebook Ads pracuje na Twój zysk.
FAQ – Strony WWW i UX
Ile kosztuje audyt strony internetowej? Cena zależy od stopnia rozbudowania serwisu (sklep e-commerce vs prosta strona usługowa). W Coconut Agency audyt wstępny często jest elementem szerszej współpracy przy kampaniach reklamowych.
Co to jest mapa ciepła (Heatmap)? To wizualizacja zachowania użytkowników. Kolor czerwony pokazuje miejsca, gdzie użytkownicy klikają najczęściej i gdzie skupiają wzrok. Kolor niebieski to strefy „martwe”. Dzięki temu wiemy, czy klienci w ogóle widzą Twoje najważniejsze komunikaty.
Czy muszę zmieniać całą stronę, żeby poprawić konwersję? Często nie. Czasem wystarczy zmiana koloru przycisków, skrócenie formularza, poprawa nagłówków i optymalizacja zdjęć (by strona była szybsza), aby zobaczyć znaczący wzrost sprzedaży. Nazywamy to procesem CRO (Conversion Rate Optimization).
